W ciągu ostatnich kilku lat, po doświadczeniach pandemii, firmy funkcjonowały w trybie ciągłego testowania. Sprawdzały różne modele pracy i analizowały ich wpływ na produktywność, zaangażowanie zespołów oraz sprawność działania przedsiębiorstwa. Na bazie tych obserwacji dochodzą one dziś do podobnych wniosków: regularna obecność pracowników w biurze przynosi korzyści, których formuła zdalna nie jest w stanie w pełni zastąpić.
Te zmiany w podejściu do organizacji pracy mają wpływ na rynek nieruchomości biurowych. Przy większej liczbie dni stacjonarnych rośnie znaczenie sposobu projektowania przestrzeni, jej funkcji oraz dopasowania do potrzeb zespołów.
Rosnąca popularność trendu „return to office”
Z „Raportu Płacowego 2025” firmy Hays Poland wynika, że 42 proc. pracodawców preferuje model oparty głównie na pracy stacjonarnej, z jednym dniem pracy zdalnej. Globalne badania prowadzone wśród prezesów największych firm pokazują, że większość z nich spodziewa się w ciągu najbliższych trzech lat istotnego wzrostu liczby dni pracy spędzanych w biurze. W Polsce trend ten jest już widoczny w systematycznie spadającej dostępności ofert zatrudnienia z pełną pracą zdalną. Wyzwaniem pozostaje jednak fakt, że pracownicy zdążyli przyzwyczaić się do wygody z nią związanej. Dlatego przedsiębiorstwa szukają rozwiązań, które pozwolą pogodzić te oczekiwania z wymaganiami biznesu. Najczęściej oznacza to uporządkowany model hybrydowy, w którym obecność w biurze wspiera współpracę i komunikację, a przy tym pozostawia pewien zakres swobody.
Dlaczego firmy zwiększają liczbę dni pracy stacjonarnej
Oczekiwanie częstszej obecności pracowników w biurze wynika przede wszystkim z potrzeby lepszej koordynacji pracy zespołów. W wielu organizacjach bezpośredni kontakt przyspiesza przepływ informacji, ułatwia podejmowanie decyzji i sprzyja szybszemu rozwiązywaniu problemów.
Specjaliści podkreślają również znaczenie biura w kontekście kultury organizacyjnej. Spotkania online dobrze sprawdzają się w realizacji bieżących zadań, ale trudniej budować w ten sposób relacje i poczucie przynależności. Co jest szczególnie istotne w przypadku zespołów projektowych, przedsiębiorstw rozwijających się dynamicznie oraz firm, które zatrudniają nowe osoby i chcą skutecznie wdrażać je do pracy.
Dla wielu pracodawców powrót do biura nie jest więc powrotem do dawnych schematów, lecz próbą odzyskania tych elementów pracy zespołowej, które w modelu całkowicie zdalnym okazały się trudniejsze do osiągnięcia. Dotyczy to zwłaszcza innowacyjności, spontanicznej wymiany wiedzy i bieżącej współpracy między działami.
Czy praca zdalna się skończy?
Choć coraz więcej firm decyduje się na powroty do biura, nie oznacza to masowego odwrotu od pracy hybrydowej. Wręcz przeciwnie, taki model stanowi najbardziej racjonalne i najczęściej wybierane rozwiązanie, które łączy potrzebę elastyczności z możliwością regularnej obecności zespołu w biurze.
Organizacje podchodzą do tego tematu w różny sposób. Część wyznacza wspólne dni biurowe dla poszczególnych zespołów lub działów. Z kolei inne firmy ustalają minimalną liczbę wymaganych dni, pozostawiając pracownikom wybór konkretnych terminów wizyt w biurze. Wspólnym mianownikiem jest odchodzenie od pełnej dowolności na rzecz konkretnych ustaleń: dwa, trzy, a niekiedy cztery stacjonarne dni w tygodniu stają się normą.
Hybrydowy model pracy traktowany jest jako kompromis między interesem przedsiębiorstw a oczekiwaniami zatrudnionych. Firmy chcą częściej widzieć zespoły w biurze, ale jednocześnie wiedzą, że całkowite odejście od elastyczności mogłoby negatywnie wpłynąć na ich atrakcyjność jako pracodawcy i utrudnić pozyskiwanie talentów.
Biuro jako narzędzie wspierające współpracę i kulturę organizacyjną
Rosnąca liczba firm zwiększających wymagania dotyczące pracy stacjonarnej przekłada się na ożywienie aktywności na rynku wynajmu powierzchni biurowych. Najemcy, którzy przez ostatnie lata wstrzymywali decyzje lub redukowali zajmowany metraż, wracają do negocjacji z właścicielami budynków – nierzadko ze zmienionym podejściem w stosunku do tego, czego poszukują.
Zmieniają się priorytety przy wyborze biura, a przedsiębiorstwa oceniają przestrzeń pod kątem jej zdolności do przyciągania pracowników i wspierania organizacji pracy. Dobrze skomunikowana lokalizacja, wysoki standard techniczny budynku, dostępność udogodnień oraz zgodność z wymogami ESG stają się kryteriami równie istotnymi jak warunki finansowe najmu.
Wzrasta również zainteresowanie powierzchniami klasy A w centralnych lokalizacjach. Firmy, które chcą zachęcić personel do regularnego przyjeżdżania do biura, wiedzą, że powinny inwestować w przestrzeń, która ten przyjazd uzasadnia, a najlepiej motywuje.
– Obserwujemy wyraźny wzrost świadomości wśród najemców. Dzisiaj biuro nie jest już tylko pozycją w arkuszu kosztów, ale też istotnym elementem strategii budowania zaangażowania. W konsekwencji tych zmian firmy coraz częściej decydują się na relokację do budynków o wyższym standardzie lub głęboką modernizację obecnych przestrzeni, by nadać im funkcje, których brakuje pracownikom w domu. Jednocześnie organizacje oczekują dziś rozwiązań, które pozwolą im szybko reagować na zmieniające się potrzeby biznesowe i modele pracy. Dlatego kluczem do sukcesu w 2026 roku jest elastyczność: zarówno w projektowaniu wnętrz, jak i w konstrukcji samych umów najmu – komentuje Karol Grejbus, Director, Office Agency, Tenant Representation, Savills.
Jakie biuro na powroty?
Biuro nie może być traktowane wyłącznie jako przestrzeń, w której wykonuje się obowiązki. Ma to szczególne znaczenie w kontekście osób, które przez ostatnie lata wykonywały pracę w pełni zdalnie i w tym czasie przyzwyczaiły się do otoczenia dostosowanego do ich potrzeb. Dla nich powrót do biura może być trudniejszy.
Dlatego przestrzeń biurowa powinna w pewnym stopniu odtwarzać elastyczność i komfort znane z pracy z domu. Oznacza to potrzebę tworzenia biur, które oferują różnorodne strefy – zarówno do pracy wymagającej skupienia, jak i do współpracy zespołowej. Istotne są także elementy wpływające na codzienny komfort, takie jak dostęp do światła dziennego, ergonomiczne stanowiska pracy czy miejsca sprzyjające nieformalnym spotkaniom.
Dla firm planujących zmianę biura lub renegocjację warunków najmu, w kontekście zwiększania liczby dni pracy stacjonarnej, kluczowe jest więc nie tylko „ile” przestrzeni potrzebują, ale przede wszystkim „jakiej”. Miejsce, które uwzględnia nowe przyzwyczajenia pracowników i daje im większą swobodę wyboru sposobu pracy, ma większe szanse zostać biurem, do którego chce się wracać.
Właśnie na tym etapie rola doradcy reprezentującego najemcę staje się nieoceniona. Nie chodzi wyłącznie o znalezienie adekwatnego metrażu, ale także o wynegocjowanie takich warunków i parametrów technicznych budynku, które umożliwią organizacji sprawną adaptację do zachodzących zmian bez ponoszenia nadmiernego ryzyka finansowego. Jest to ważne, bo eksperci spodziewają się, że w kolejnych miesiącach trend powrotu do pracy stacjonarnej będzie się umacniał. Organizacje będą dalej testować różne warianty, ale główny kierunek jest wyraźny: biuro wraca do roli głównego środowiska pracy.
Jednak zjawisko powrotów do biura w 2026 roku nie jest cofnięciem się do przeszłości, stanowi raczej krok w stronę nowej jakości pracy. Dla liderów biznesu to idealny moment, aby poddać rewizji swoją strategię nieruchomościową. Jeśli zastanawiasz się, jak dostosować swoje biuro do obecnych wymagań rynku lub przed Tobą trudne negocjacje umowy najmu – zapraszamy do kontaktu. Wspólnie znajdziemy rozwiązanie, które połączy potrzeby Twojego biznesu z oczekiwaniami Twoich pracowników.